poniedziałek, 6 stycznia 2014

91.

Mąż się zdziwił, jak podczas karmienia zawołałam, żeby podał mi "Słownik mitów i tradycji kultury" Kopalińskiego.
Jeszcze bardziej się zdziwił, gdy poprosiłam, żeby mi go podłożył pod stopę, bo Paszczak miał za nisko główkę.

piątek, 3 stycznia 2014

90.

Mam dwa tygodnie.
Uśmiecham się.
Robię tyle minek i gestów, że mógłbym cały tokszoł sparodiować, nawet układam z łapek daszek jak pani kanclerz. Mama lubi obserwować mój pokaz min, jak się budzę.
Jak mnie położą na brzuszku, to podnoszę główkę. Lubię patrzeć na światło.
Czasem dostaję kolkę i wtedy mogę płakać godzinami, nawet moja mama wysiada i też płacze. Ale sama sobie winna, po co jadła cebulę?
Czasem dam rodzicom pospać w nocy, niech tylko robią przerwy na pieluchę i cyca. Tylko dwa razy.
A rano, jak już jestem najedzony, marudzę trochę i wtedy spędzam przedpołudnie w ramionach mamy, ona w tym czasie próbuje coś robić na komputerze i tak śmiesznie wszystko pisze jedną ręką. Taty objęcia też lubię, są takie silne i tata ma większe ręce, więc pewniej mnie trzyma. W końcu jestem facetem, nie mogę całego dnia spędzać tylko w damskim towarzystwie. Tata chyba to rozumie, bo zaczął ćwiczyć wiązanie chusty.
Właśnie odkryłem, że mogę mieć nóżki wyprostowane, i jestem wtedy taaaaaki długi.
A mama zawsze ma radochę kiedy robię
Fredka!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

89.

[werble]

20 grudnia na świecie pojawił się Paszczak

słodka kopia tatusia (przynajmniej dopóki nie dostanie napadu płaczu)

ogarniamy instrukcje obsługi, mąż wspiera się taką:









PS. scena w sklepie, 9 dni po porodzie:
stoimy w kolejce, jakaś pani odwraca się, patrzy na mnie i stwierdza: ojej, pani w ciąży
ja: już nie 
:)
(szanowni państwo, kto nie wie, to niech się dowie: po ciąży brzuch nie znika natychmiast z opuszczeniem go przez lokatora, tuż po porodzie wygląda się mniej więcej jak w piątym miesiącu ciąży. To stopniowo znika wraz z powrotem macicy do stanu z grubsza wyjściowego... A celebrytki pokazujące się tydzień po porodzie w stanie, jakby nigdy nie były w ciąży, cóż... je stać na to, żeby się tak... jak to się teraz mówi?... wystylizować)


czwartek, 5 grudnia 2013

88.

Czekamy z niecierpliwością, aż synek znajdzie się po tej lepszej stronie brzucha. Ale na razie nawet argument, że tu są cycki na niego nie zadziałał.

Rozmawiam z babcią, babcia wspomina, że w ciąży utyła X kg. I mówi, że to strasznie dużo, i niedobrze, ale ja to nic nie utyłam poza brzuchem, no nic zupełnie po mnie nie widać. No cóż, nie wie, że utyłam prawie X.

Jeśli chodzi o wygląd w ciąży, to przez całe życie nie usłyszałam tylu komplementów, co przez ostatnie ok. 8 miesięcy. Nawet kiedy wstaję ledwo żywa, po nieprzespanej nocy, zapuchnięta i blada - też słyszę, że wyglądam pięknie :)

poniedziałek, 14 października 2013

87.

Z 9 miesięcy zrobiło się 9 tygodni.

Synek rośnie i ma się dobrze, a wszystko, co da się sprawdzić na USG wychodzi prawidłowo :)
Jest chyba nieśmiały po mamusi, bo każda próba zarejestrowania oblicza, albo chociaż siusiaka, kończyła się wygibasem, i mimo, że dzisiejsza technika pozwala zarejestrować pysia w 3D, to my nie mamy się czym pochwalić. Mi się tylko przez momencik, na samym początku jazdy głowicą udało zobaczyć twarz, i cóż, jest przeurocza :)

Na razie mam wrażenie, że on dysponuje jakimś szóstym zmysłem, który podpowiada mu, że jest filmowany i wtedy się uspokaja (jeśli próbuję zarejestrować wygibasy brzucha), albo odwraca (USG). Pewnie sobie za dużo wyobrażam, ale nie zdziwię się, jeśli nie będzie duszą towarzystwa. Nie będzie przepadał za tłumem, nie będzie lubił grać w siatkówkę ani nie będzie fanem teatrzyków i akademii, a w grupie będzie się o tyle dobrze czuł, o ile zostawią go w spokoju i pozwolą zająć się sobą  - np. oglądając książeczki. A ja go wtedy będę doskonale rozumieć.

Zobaczymy. Czas tak szybko leci...



Babcia się zachwycała informacją, że dzieci na tym etapie rozwoju słyszą - więc mam mu puszczać porządną muzykę. I w ogóle byłoby fajnie, gdyby wykazywał talent muzyczny (nie byłoby - tatuś jest zdecydowanym przeciwnikiem rzępolenia i miałby problemy z trawieniem codziennych ćwiczeń). Informację, że dziecko już teraz widzi babcia przyjęła z oburzeniem  - że jak to widzi i co niby miałby oglądać ;).

poniedziałek, 23 września 2013

86.

Jedno z moich ulubionych pytań, które słyszę co najmniej raz dziennie: jak się dzidziuś czuje? (a jest to aktualnie początek siódmego miesiąca ciąży)

Nie wiem jak się czuje, naprawdę, jakoś niespecjalnie chce mi powiedzieć.




niedziela, 15 września 2013

85.

Mój mąż: nigdy nie sądziłem, że moja żona będzie spędzać wieczory gapiąc się na swój brzuch


Wróżenie z arbuza ;)